Chorwacja 2014: Majówka z PTT Nowy Sącz – Park Narodowy Wodospady Rzeki Krka 30.04.2014

45 W godzinach porannych odwiedzamy Pak Narodowy Krka. Po zakupieniu biletów zjeżdżamy stromą i krętą drogą, niestety zarośniętą drzewami, do dolnego parkingu. Spacerujemy kamiennym chodnikiem brzegiem rzeki. Początkowo woda leniwie płynie w leśnych tunelach mieniąc się wszystkimi odcieniami zieleni. Pojawiają się platformy widokowe na spienione wodospady. Widoki otoczone są kwitnącymi kasztanowcami, fantazyjnymi liśćmi różnej wielkości figowców i karłowatymi, starymi wierzbami. Cały czas towarzyszy nam szum potęgi spadającej wody.

Nad brzegiem rzeki, w sąsiedztwie wodnego żywiołu pobudowano oryginalne kamienne budynki mieszczące zabytkowe osobliwości regionu i dyskretnie ukryte sklepy z pamiątkami. Surowość tych budowli otoczonych kamiennym murkiem ładnie komponuje się w zielone otoczenie. Wracamy do rozwidlenia i zbaczamy w lewo przechodząc do szmaragdowego tunelu początkowo kamienną ścieżką, później drewnianymi pomostami. Podziwiamy różne formy płynącej wody od lustrzanej tafli po sfalowane kaskady i spienione wodospady. Zieloną monotonię ubarwiają kwitnące żółte kosaćce, fioletowe koszyczki żmijowca, białe miniaturowe kalie. Na dnie falują kudłate wodorosty. Schodząc stroma ścieżką obok tęgich wierzbowych pni o fantazyjnych kształtach dochodzimy do niewielkiego urokliwego wodospadu. Tu można się odświeżyć pod naturalnym prysznicem lub zażyć kąpieli. Odpoczywamy na kamiennej ławce posilając się co nieco.

Piękne światło i czarowny klimat zatrzymuje na dłużej. Szlak prowadzi dalej przez drewniany most ponad spienioną wodą. Warto się zatrzymać dla inhalacji z natury. Na parkingu przy autokarze niespodziewana atrakcja. Na żółtozielonym podkoszulku Roberta rozsiadła się okazała ważka. Fotografujemy to zjawisko masowo a ważka pozuje jak paradna gwiazda. To nie koniec atrakcji na dzisiaj. Krętą i wąską drogą osiągamy miejsce z którego widać osobliwą klasztorną wyspę Visovac z budynkiem klasztoru. Padający deszcz nie przeszkadza miejscowemu wędkarzowi jednak przyśpiesza nasze wsiadanie do autokaru. Zapominamy o deszczu i przy wspaniałej pogodzie zwiedzamy zabytkowe portowe miasteczko Szybenik. To prawdziwa „wisienka” na dzisiejszym torcie.

Zapraszam do galerii fotografii i do zobaczenia w Szybeniku…

Dodaj swój komentarz:

*e-mail nie będzie publikowany.