Moje Tatry: Jagnięcy Szczyt (Jahňací štít) 2230 n.p.m, Tatry Wysokie – 18.06.2012

13 Na szczyt wiedzie znakowany żółty szlak od parkingu Kieżmarska Biała Woda przy Drodze Wolności (Słowacja). Widoki na Łomnicę Kieżmarskie Szczyty i Sławkowski. Na pierwszą tatrzańską wycieczkę w ten rejon Tatr zdecydowaliśmy się z kilku powodów:

– Jagnięcy jest pierwszym szczytem Tatr Wysokich od wschodu,

– dojazd do parkingu przy Drodze Wolności  z „naszego” Nowego Sącza zajmuje ok. 1,5godz. (86 km),

– los zesłał nam wolny dzień (poniedziałek) i wspaniałą, wymarzoną wręcz pogodę!

Wędrówkę rozpoczynamy tradycyjnie wczesną porą (5:15), dzięki temu na szlaku jesteśmy jednymi z pierwszych, możemy cieszyć oczy i duszę urokami tatrzańskiego poranka. Szlak wiedzie wzdłuż potoku Biała Woda Kieżmarska aż do rozwidlenia przy Szałwiowym Źródełku. Prosto biegnie niebieski szlak do Białych Stawów i na Przełęcz pod Kopą. Nazwa potoku ma uzasadnienie w kolorze spienionej, usianej kaskadami płynącej z wielkim szumem wody. Dodatkowym walorem w obserwacji jest budząca się do życia o tej porze roku roślinność. W kolorach dominuje żywa zieleń jarzębiny, okraszona białymi kwitnącymi baldachami, nad samą wodą kwitną białe gęsiówki i żółte kaczeńce, a na różowo „plami” postrzępiona miłosna górska.

Po wyjściu z lasu pośród smreczyny i kosodrzewiny wyłaniają się widoki na Tatry Bielskie – Jatki z Bujaczym Wierchem. Szatę roślinną uatrakcyjniają liczne limby. W pobliżu schroniska w pełnej okazałości ukazuje się widok na otoczenie Doliny Kiezmarskiej. Od lewej strzelista Jastrzębia Turnia, za nią Kołowy Szczyt, dalej Czarny Szczyt, Baranie Rogi i Durne Szczyty. Lewą stronę zamyka Żółta Ściana i Mały Kiezmarski a z prawej grań Koziego Szczytu. Po kilkunastu minutach  dochodzimy do Zielonego Stawu z pomarańczowym budynkiem schroniska (Chata pri Zelenom Plese), od parkingu ok. 3 godz. Szlak do tego miejsca jest godny polecenia nawet dla  mniej wprawnych miłośników pieszych wycieczek, czy rodzin z małymi dziećmi.

Po zasłużonym odpoczynku i śniadaniu ze „Złotym Bażantem”, w pięknym otoczeniu i miłym towarzystwie ruszamy na szlak (godz. 8:30). Pierwszy odcinek to mozolne wyjście ostrymi zakosami w „morzu” kosówki na próg Doliny Jagnięcej (Červená dolina). Krótki odpoczynek przy Czerwonym Stawku i idziemy dalej. Szlak lewą stroną trawersuje zbocza Czerwonej Turni. Pojawiają się płaty śniegu, brniemy wydeptaną ścieżką przy asekuracji kijków trekingowych. Nagle na naszej drodze pojawia się miła przeszkoda, stadko rozbrykanych kozic. Początkowo bacznie nas obserwują,  ze zdziwieniem i swoistą ciekawością. Szybko wracają jednak do swoich czynności i zabaw, a my staramy się utrwalić te chwile na naszych cyfrówkach.

Szlak doprowadza nas do najtrudniejszego odcinka, stromej ścianki i kominka ubezpieczonych łańcuchem i klamrami. Przez szczerbinkę w Kołowej Przełęczy przechodzimy na druga stronę grani, stąd na szczyt wiedzie wąska ścieżka miejscami blisko przepaści, w końcowej części z łatwą wspinaczką po głazach. Nagrodą za wysiłek jest widok z wierzchołka, przepiękny i rozległy.

Decyzję o powrocie ułatwiają nam szybko przemieszczające się nad Łomnicą chmury burzowe. Schodzimy „po śladach” do Zielonego Stawu. Ważna uwaga, zwłaszcza przy złej widoczności – szlak po ok. 30 minutach ostro skręca w lewo poprzez szczerbinkę w grani na kominek z łańcuchem. Łatwo to miejsce przegapić, gdyż dalej granią prowadzi wyraźna nieznakowana ścieżka na Kołowy Szczyt i nie ma z niej możliwości łatwego zejścia do Doliny Jagnięcej. Odwiedzamy znów pomarańczowe schronisko i pozbywamy się chętnie kilku euro racząc się zasłużonym złotym napojem (prócz kierowcy).

Pierwsza nasza tegoroczna tatrzańska wyprawa to już historia i mimo zmęczenia we wspaniałym nastroju planujemy następną. Może pierwszy od zachodu Siwy Wierch, a może jednak Rysy…? Zapraszam do galerii zdjęć, do zobaczenia na szlaku!

Komentowano: 3 razy

  • ernest


    January 6, 2013 19:52:34

    Zdjęcia wyświetlają się trochę jakby mydlane, nie wiem czy takie było zamierzenie ale dla mnie są nieostre w odbiorze, nie sądzę aby tak wyglądały oryginały jest to raczej efekt przeglądarki flash no i ciut wolna się wczytują. Pozdrawiam.

  • Janusz Wańczyk


    January 7, 2013 11:01:47

    Zazwyczaj jestem przeczulony na zbytnie przeostrzanie fotografii, gdyż często komentujący moje zdjęcia na forach fotograficznych byli zdania, że są one za ostre. Inną kwestią jest to, że trzeba znaleźć kompromis pomiędzy jakością zdjęć a ich szybkością wczytywania. Spróbuję więc poszukać innego, szybszego rozwiązania wyświetlania moich fotografii. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam!

  • szunaj


    January 10, 2013 21:32:44

    moim skromnym zdaniem kadry są wspaniałe ale niektóre zdjęcia są za ostre i to tak mocno ze pierwszy plan nie różni się ani od drugiego ani od tego co miało być tłem, np. fotka nr 14 która dla mnie nie jest już fotografią. Oczywiście to rzecz gustu, ja jestem starej szkoły wówczas nad efektami pracowało się w czasie fotografowania i w ciemni i pewnie dlatego nie podoba mi się aż taka programowa ingerencja w obraz który dla mojego oka jest zbyt nienaturalny.
    pozdrawiam.

Dodaj swój komentarz:

*e-mail nie będzie publikowany.