Moje Tatry: Polski Grzebień ( 2200m n.p.m ), Rohatka ( 2288 n.p.m ) – 6.08.2012

41 Na kolejną tatrzańską przygodę wybraliśmy słynną przełęcz w słowackich Tatrach Wysokich – Polski Grzebień (Poľský hrebeň). Plan maximum to Mała Wysoka ale…wszystko zależy od pogody i naszych fizycznych możliwości. Startujemy jak, zwykle bardzo wcześnie ze Starego Smokowca. Tym razem we trójkę: Jan, Ewa i ja. Niebieskim szlakiem w niespełna godzinę dochodzimy do tatrzańskiej magistrali. Tu dalej wiedzie szlak na Sławkowski Szczyt, w prawo na Siodełko a my w lewo do Doliny Wielickiej wygodną „ceprostradą”. Wspaniała pogoda, cudne światło, w kosodrzewinowym gąszczu obchodzimy Sławkowską grań. Na tle Gerlachowskiego Kotła ukazuje się nieładna bryła schroniska: Śląskiego Domu.

Po zasłużonym śniadaniu i Zlatym Bażancie ruszamy prawym brzegiem Wielickiego Stawu w kierunku Wielickiej Siklawy. Zakosami pokonujemy kolejne progi i podziwiamy bogatą roślinność w Wielickim Ogrodzie i kolejnych kotlinach doliny. Dominują o tej porze roku szafirowy tojad mocny, kolonie różowego modrzyka a także żółte kwiaty starców górskich. Podziwiamy też osobliwe kępy różeńca górskiego i ciemiężycy zielonej. Po drodze w dolinie mijamy szmaragdowy Długi Staw i mozolnie po głazach dochodzimy do łańcuchów. Pomagają dojść do przełęczy stromą ścianką i trawersem. Niepokoi porywisty wiatr i ciężkie chmurzyska. Jednak po odpoczynku na Polskim Grzebieniu pogoda znów zaczyna dopisywać.Zaproponowałem dwa warianty dalszej wędrówki. Albo Ala Wysoka i powrót tą samą drogą albo Rohatka i Staroleśna Dolina. Decydujemy się odpuścić Małą Wysoką i poprzez widoczną „jak na dłoni” Rohatkę przejść do Doliny Staroleśnej. Szlak już w początkowym odcinku dostarcza emocji, bardzo rozdeptany najeżony stalowymi prętami dla umocnienia.

Pod Rohatką ruchome piarżysko a dalej…ech!…nie dla wszystkich. Pytałem Ewę jak się jej wychodziło: „ po prostu nie patrzyłam w dół”. Jednak widoki są nagrodą za wysiłek. Wspaniale prezentuje się tatrzański „król” Gerlach z charakterystycznym wcięciem Przełęczy Tetmajera. Dalej Wysoka i „nasze” Rysy. Zejście z Rohatki po ruchomych piargach i skałkach, aż do schroniska Zbójnicka Chata zajmuje ok. 1godz. Wspaniałe otoczenie doliny robi wrażenie. Z prawej strony grań Staroleśna od Malej Wysokiej po Sławkowski Szczyt . Z lewej i za plecami od Rohatki kształtna Dzika Turnia, Świstowy Szczyt, dalej Jaworowe i Ostry, aż po Pośrednią Grań. To wszystko okraszone Zbójnickimi Stawkami. Na deser…czapowany Złoty Bażant za 3,10 (€) ale warto!!!

Schodzimy z powrotem do Starego Smokowca, przez Chrebeniok . Można zjechać kolejką torową ale my schodzimy „na butach” i już myślimy o dalszych wyprawach… Z pewnością TU wrócimy…Zapraszam do galerii zdjęć…do zobaczenia na szlaku!

Dodaj swój komentarz:

*e-mail nie będzie publikowany.