Chorwacja 2014: Majówka z PTT Nowy Sącz – Szybenik 30.04.2014

6 Ten wtorkowy ostatni dzień kwietnia obfitował w atrakcje. Po wodospadach na rzece Krka jedziemy krętą malowniczą szosą do Szybeniku. To zabytkowe portowe miasto północnej Dalmacji. Już przez szyby autokaru podziwiamy widoki na Zatokę Szybenicką i odległy archipelag niezliczonych wysepek Kornatów. Po zaparkowaniu autokaru spacerujemy nadmorską promenadą w kierunku starego miasta. Po drodze fotografuję przycumowane statki i białe jachty. W otoczeniu kwitnących różnobarwnych drzew różaneczników,  palm daktylowych, kolorowych skwerów dochodzimy do okazałej katedry.

Nasza uwagę po drodze zwracają liczne narodowe akcenty, w sąsiedztwie wyniosłych palm “łopotają” na wietrze flagi Chorwacji, Szybeniku i niebieskie Unii Europejskiej. Po zwiedzeniu renesansowego  kościoła stromymi schodami wspinamy się w labiryncie wąskich uliczek gdzie słońce nie ma prawa wstępu. Dochodzimy do starego cmentarza na szczycie wzgórza. Podziwiamy szerokie panoramiczne widoki, woda zatoki mieni się w srebrzystych blaskach niskiego światła. Ponad mozaiką czerwonych dachów Szybenika widać morską nieskończoność.

Czytaj dalej >>

Chorwacja 2014: Majówka z PTT Nowy Sącz 30.04.2014 – Vodice

18 Wczesnym rankiem gdy większość wycieczkowiczów jeszcze spała udałem się na spacer brzegiem morza w kierunku centrum miasteczka Vodice. Początkowo pogoda nie była zachęcająca, ale cierpliwość została nagrodzona. Pojawiły się w pochmurnym niebie prześwity światła. Natura stworzyła aurę tajemniczości i spokoju. Fotografuję samotne jachty w zatoce i pióropusze palm daktylowych rosnących na ulicznych skwerach i domowych ogrodach. Docieram do portu jachtowego w zatoczce, gdzie fotografuję białe żaglówki i ich odbicia w lazurowym lustrze. Mimo niezliczonej ilości i natłoczenia wodnego sprzętu panuje tu rytm i pewna harmonia.

Po powrocie konsumuję urocze śniadanko, ale światło każe mi wrócić tym razem na starówkę Vodic. Pełen ciekawego zachwytu fotografuję charakterystyczne wąskie uliczki, kamienną sylwetkę kościoła i postać „kolczastego” Chrystusa na krzyżu. Spacerując portowym cyplem zauważam, że pośród plątaniny przycumowanych łódek w wodzie zatoczki odbija się sylwetka kościółka. Klimat troszkę „wenecki” Droga powrotna prowadzi przez uliczny jarmark. Świeżość, tęczowe barwy owoców i warzyw przyciągają i zachęcają do zakupów. Pełen nowych wrażeń wracam do hotelu i przygotowuję się na dalsze atrakcje czekające w tym dniu.

Czytaj dalej >>