Moje miejscówki fotograficzne: Piwowarówka 3.07.2013

6 Piwowarówka – to przysiółek Piwnicznej na szlaku zielonym na szczyt Eliaszówki (1023 m.n.p.m) w Beskidzie Sądeckim. Można łatwo dojechać samochodem przy suchej nawierzchni. Miejsce to często przeze mnie odwiedzane o wschodzie słońca. Wspaniale widoki w Dolinę Popradu od Rogaczy i samej Piwnicznej po Kicarz i Pustą Wielką. Niezwykłe walory fotograficzne, zwłaszcza gdy w dolinach króluje poranna mgła. Plener zaowocował serią fotografii pejzażowych i w pięknym świetle ustrzelonych polnych kwiatów i roślin łąkowych ( nazwy w opisie zdjęć w galerii ). Niektóre fotografie widokowe opublikowane na forach fotograficznych i w sieci mogę zaliczyć do perełek fotograficznych:

1x.com
www.facebook.com – 1
www.facebook.com – 2

Czytaj dalej >>

Trzy Korony – 15.04.2013

22 Trzy Korony – wybitny szczyt w Pieninach składający się z kilku turni. Szczególnie pięknie prezentuje się z poziomu Dunajca w Sromowcach Niżnych czy z słowackiego Czerwonego Klasztoru. Centralnie najwyższa Okrąglica  (982 m n.p.m) z platformą widokową, Płaska Skała (950 m n.p.m), Na Ogródki (940 m n.p.m), Pańska Skała (920 m n.p.m), Ganek (902 m n.p.m) Widoki zachwycają zwłaszcza o wschodzie słońca kiedy z porannych mgieł zaczynają się wynurzać jak wyspy na morzu piramidalne wzgórza. Widoczne na południu Tatry i wijący się wąż Dunajca dopełniają tan cud natury.

Szczyt z racji walorów widokowych często przeze mnie odwiedzany i godny jest polecenia na plener fotograficzny, również o zachodzie słońca. Na szczyt Trzech Koron prowadzą łatwe znakowane szlaki turystyczne: z Krościeńka (2 godz.), ze Sromowiec Niżnych (2 godz.), z Czorsztyna (2,5 godz.) Można też wyruszyć ze Szczawnicy z przeprawą łodziami na Dunajcu, w połączeniu z Sokolicą i Czertezikiem ok. 3,5 godz. Oczywiście do czasu wyjścia należy doliczyć czas dojazdu. Z „mojego” Nowego Sącza najbliżej do Krościenka ok. 1 godz. Na pierwszą wiosenną plenerowa wyprawę wyjechałem o godz. 3:30 rano.

Czytaj dalej >>

Moje miejscówki fotograficzne: Przełęcz Rozdziela (803 m n.p.m.) I – maj 2011

13 Rozdziela (słow. sedlo Rozdiel) – leżąca na wysokości 803 m n.p.m. przełęcz oddzielająca Małe Pieniny od Beskidu Sądeckiego. Przez przełęcz tę i szczyty, oraz cały główny grzbiet Małych Pienin i grzbiet Beskidu Sądeckiego w kierunku Piwnicznej biegnie granica polsko-słowacka.   Na przełęcz dodzi polna droga od Litmanowej na Słowacji (dawniej było tu turystyczne przejście graniczne). Z przełęczy widoki na Pieniny z charakterystyczną sylwetką Trzech Koron, Gorce z Lubaniem i Beskid Sądecki od Przehyby, Radziejowej po Rogacze.  Na Słowacji widoczne Lewockie Wierchy.

Rozdziela to szerokie i płaskie siodło. Obszar przełęczy oraz całe zachodnie, północne i południowe zbocza, a także duży obszar wschodnich (słowackich) zboczy jest odkryty i trawiasty. Rozciągają się stąd kapitalne i szerokie widoki na Pieniny, Beskid Sądecki, Gorce. Spod przełęczy oraz północnych zboczy Wierchliczki wypływa Brysztański Potok i widoczne są imponujące Brysztańskie Skały, będące fragmentem rezerwatu przyrody Biała Woda. Poniżej przełęczy znajduje się bacówka, w której kupić można oscypki.

Czytaj dalej >>

Gorce – góry wspaniałe: Gorc Troszacki – 1.05.2012

8 Jest to jeden z moich ulubionych szlaków i często odwiedzanych, z racji bliskości i atrakcyjności. Dodam, że tu zrobiłem jak dotąd moje najlepsze zdjęcie (Moje perełki fotograficzne…czyli jak powstało to zdjęcie?). Szlak opisany w jesiennej scenerii: Gorce – góry wspaniałe: Gorc Troszacki i Kudłoń – 2.11.2011. Tym razem jest to spacer wiosenny, typowa „majówka”. Wycieczka zaowocowała serią zdjęć wiosennych zwiastunów. Cieszy oczy i daje ukojenie świeża zieleń młodych brzozowych listków. W zacisznych zagajnikach bieleją dywany zawilców.

Mokradła i potoki wypełniają żółte kaczeńce. Na hali Podskały kwitną jeszcze okazale fioletowe krokusy. Fotografuję te wiosenne perełki przy pomocy teleobiektywu (SIGMA 70 – 300mm APO) w pozycji leżącej na manualnym ustawieniu ostrości. Pomiędzy suchymi trawami w majowym słońcu wygrzewa się ruchliwa jaszczurka zwinka. Na wierzbowych gałązkach żółte już bazie konkurują z zielonymi młodymi liskami. Przy zejściu warto zaglądnąć w głąb lasu gdzie licznie rozmieszczone są, pokryte starym mchem, ciekawe formy skalne. W miejscach widokowych tradycyjnie w Gorcach umieszczone są tablice informacyjne. Łatwo można zidentyfikować okoliczne wierzchołki i ich nazwy. Myślę, że ten krótki „kolorowy” wpis przegoni wszechobecną szarzyznę za oknem i zachęci do aktywności na świeżym powietrzu w kwietniowy ale zimowy jeszcze weekend.

Czytaj dalej >>

Moje perełki fotograficzne: “Prawie zima”

Prawie zima Beskid Sądecki – to góry moje ukochane to całe moje życie. Są to góry mniej znane i mniej popularne w porównaniu np. z Tatrami. Dzięki temu można tu odnaleźć spokój, odetchnąć świeżym powietrzem i zapomnieć o szarej codzienności. Mimo, że na co dzień lubię dłużej pospać, to gdy dzień wcześniej prognoza pogody zapowiada się obiecująco i mam wolny dzień, wstaję bardzo wcześnie. Czasami nie jest to łatwa decyzja zwycięża jednak ciekawość i ten dreszczyk emocji: gdzie dzisiaj pojadę, jaka spotka mnie przygoda, a może zrobię ciekawe zdjęcie…jak  będzie…??? Lubię wędrować wcześnie rano i lubię wtedy fotografować. Jest cicho, pusto tylko natura i ja.

Wbrew pozorom to nie lato, w mojej krainie jest tą najkorzystniejszą porą roku na zrobienie ciekawego zdjęcia. Bywały lata, że przez długi czas panowała deszczowa i burzowa pogoda. Zajmowało to całe tygodnie i mimo wolnego wtedy czasu nie było możliwości wykonania zdjęć krajobrazowych (np. rok 2011). Listopad – zazwyczaj szary, mglisty i deszczowy, dla mnie fotografującego „kolorysty” był miesiącem  najmniej atrakcyjnym pod względem warunków do podziwiania krajobrazów i ich fotografowania. Nie dotyczy jednak to listopada 2011 r. Można powiedzieć, że był rekordowy pod względem efektów fotograficznych. Można by pomyśleć, że taka piękna jesień była nagrodą natury za nieudane lato. W Polsce ta pora roku zwie się „babim latem” . Fotografię „prawie zima” zrobiłem z polany Obidza we wspomnianym Beskidzie Sądeckim, w jeden z ostatnich poranków listopadowych w 2011 r. Tytuł dość dosłownie oddaje klimat tej fotografii. Z porannych mgieł wynurzają się kolejne  górskie wierzchołki. W dolinach panuje jeszcze złota jesień  a w górach po mroźnej nocy świat pokryty jest białym „pudrem” – czy to już zima?

Czytaj dalej >>

Starsze >>