Chorwacja 2014: Majówka z PTT Nowy Sącz – Szybenik 30.04.2014

6 Ten wtorkowy ostatni dzień kwietnia obfitował w atrakcje. Po wodospadach na rzece Krka jedziemy krętą malowniczą szosą do Szybeniku. To zabytkowe portowe miasto północnej Dalmacji. Już przez szyby autokaru podziwiamy widoki na Zatokę Szybenicką i odległy archipelag niezliczonych wysepek Kornatów. Po zaparkowaniu autokaru spacerujemy nadmorską promenadą w kierunku starego miasta. Po drodze fotografuję przycumowane statki i białe jachty. W otoczeniu kwitnących różnobarwnych drzew różaneczników,  palm daktylowych, kolorowych skwerów dochodzimy do okazałej katedry.

Nasza uwagę po drodze zwracają liczne narodowe akcenty, w sąsiedztwie wyniosłych palm “łopotają” na wietrze flagi Chorwacji, Szybeniku i niebieskie Unii Europejskiej. Po zwiedzeniu renesansowego  kościoła stromymi schodami wspinamy się w labiryncie wąskich uliczek gdzie słońce nie ma prawa wstępu. Dochodzimy do starego cmentarza na szczycie wzgórza. Podziwiamy szerokie panoramiczne widoki, woda zatoki mieni się w srebrzystych blaskach niskiego światła. Ponad mozaiką czerwonych dachów Szybenika widać morską nieskończoność.

Czytaj dalej >>

Mała Fatra: Wielki Rozsutec (1610 m.n.p.m.) – 16.08.2013

28 Moje ulubione góry – słowacka Mała Fatra. Byłem tam wielokrotnie jednak na Wielkim Rozsutcu po raz pierwszy. Najwyższym szczytem jest Wielki Krywań, ale najpiękniejszymi jest para skalistych Rozsutców. Naszą małofatrzańską przygodę na wstępie uatrakcyjniamy wyjazdem kolejką gondolową z chaty Vratna na Snilowską Przełęcz. Po śniadaniu na werandzie górnej stacji kolejki podziwiając widoki ruszamy na szlak. Pierwszym smakowitym szczytem jest Chleb i zgodnie z nazwą nasycił nas wspaniałymi widokami, szczególnie w kierunku niezliczonych pagórków Wielkiej Fatry. Cały czas podziwiamy florę późnego lata. Moją uwagę zwraca fioletowe drobne kwiaty goryczki wczesnej przeplatane białym dziewięciornikiem błotnym.

Idziemy dalej przez bardzo widokowe Steny i na rozwidleniu Południowego Grunia skręcamy w prawo, schodząc pod piramidę Stoha, którą obchodzimy leśnym trawersem na Przełęcz Miedziholie. I tu po krótkim odpoczynku decydujemy zdobyć nasz cel. Początkowo leśny szlak spacerowo doprowadza na kolejną polanę i tu kończą się żarty. Szlak coraz bardziej stromy z usypistym żwirkiem skutecznie utrudnia wyjście pojawiają się ścianki i ręce zaczynają być równie pomocne co nogi. Kolejne skalne ścianki i kominki ubezpieczone są łańcuchami i klamrami (taka mini „Orla Perć”) skalny Rozsutec nagradza nasz wysiłek wspaniałymi widokami. Rozsiadamy się na dłużej by nasycić zmysły tymi cudami natury. Schodzimy ze szczytu wygodną ścieżką na przełęcz Miedzirozsutce i po chwilach niepewności z naszą Marcinowa zgubą schodzimy do miejscowości Stefanowa. Po drodze następne drabinkowe i łańcuchowe atrakcje – Horne Diery.

Czytaj dalej >>

Tatry z PTT Nowy Sącz: Lodowa Przełęcz (Sedielko 2372 m n.p.m.) i Czerwona Ławka (Priečne sedlo 2352 m n.p.m.) 19.08.2012

52 Dwie najwyżej położone w Tatrach przełęcze dopuszczone szlakiem do ruchu. Pomysł zdobycia ich w jednym dniu wydaje się być trochę szalony. Zwłaszcza od Tatrzańskiej Jaworzyny, bardzo piękną ale też bardzo długą i wyczerpującą Jaworową Doliną. Zazwyczaj „robi” się jedną z nich. Realizacja pomysłu jest możliwa ale pod pewnymi warunkami: długi letni dzień, pewna pogoda, dobra kondycja, wytrzymałość i…determinacja! Warunki te i chęć przeżycia prawdziwej tatrzańskiej przygody przesądziły o naszym powodzeniu w ten piękny sierpniowy dzień.

W doskonałych humorach pod przewodnictwem wspaniałego śp. Ryśka Patyka startujemy z Jaworzyny Tatrzańskiej (dokładnie z wysokości 1000 m n.p.m) wczesnym rankiem. Cały czas towarzyszy nam szum potoku Jaworzynka. Podziwiamy z lewej strony wapienne formacje szczytów Tatr Bielskich wyłaniających się z zielonego „morza” smreczyny i kosodrzewiny z różowym akcentem wierzbówki kiprzycy. Z prawej strony mijamy w leśnych prześwitach urozmaicone kształty skałkowych turni i trawiastych zboczy Szerokiej Jaworzyńskiej. Kulminacją doliny jest niesamowity, postrzępiony grzebień Jaworowych szczytów, który podziwiamy z coraz wyższej perspektywy. Nie ukrywam, że wykorzystując te wspaniałe warunki do fotografowania byłem sporo spóźniony do grupy i nieco z tyłu za „Marysią zamykającą”. Nie mogłem sobie odpuścić tych prawdziwych darów losu, a właściwie darów natury. W pięknym świetle, w porannej rosie na tle nasyconej zieleni ukazywały się kolejne przyrodnicze atrakcje: żółto-pomarańczowe kępy starców górskich, szafirowe kielichy goryczki trojeściowej i tojadu mocnego, różowe kwiatostany modrzyków i miłosnej górskiej.

Czytaj dalej >>

Moje Tatry: Polski Grzebień ( 2200m n.p.m ), Rohatka ( 2288 n.p.m ) – 6.08.2012

41 Na kolejną tatrzańską przygodę wybraliśmy słynną przełęcz w słowackich Tatrach Wysokich – Polski Grzebień (Poľský hrebeň). Plan maximum to Mała Wysoka ale…wszystko zależy od pogody i naszych fizycznych możliwości. Startujemy jak, zwykle bardzo wcześnie ze Starego Smokowca. Tym razem we trójkę: Jan, Ewa i ja. Niebieskim szlakiem w niespełna godzinę dochodzimy do tatrzańskiej magistrali. Tu dalej wiedzie szlak na Sławkowski Szczyt, w prawo na Siodełko a my w lewo do Doliny Wielickiej wygodną „ceprostradą”. Wspaniała pogoda, cudne światło, w kosodrzewinowym gąszczu obchodzimy Sławkowską grań. Na tle Gerlachowskiego Kotła ukazuje się nieładna bryła schroniska: Śląskiego Domu.

Po zasłużonym śniadaniu i Zlatym Bażancie ruszamy prawym brzegiem Wielickiego Stawu w kierunku Wielickiej Siklawy. Zakosami pokonujemy kolejne progi i podziwiamy bogatą roślinność w Wielickim Ogrodzie i kolejnych kotlinach doliny. Dominują o tej porze roku szafirowy tojad mocny, kolonie różowego modrzyka a także żółte kwiaty starców górskich. Podziwiamy też osobliwe kępy różeńca górskiego i ciemiężycy zielonej. Po drodze w dolinie mijamy szmaragdowy Długi Staw i mozolnie po głazach dochodzimy do łańcuchów. Pomagają dojść do przełęczy stromą ścianką i trawersem. Niepokoi porywisty wiatr i ciężkie chmurzyska. Jednak po odpoczynku na Polskim Grzebieniu pogoda znów zaczyna dopisywać.Zaproponowałem dwa warianty dalszej wędrówki. Albo Ala Wysoka i powrót tą samą drogą albo Rohatka i Staroleśna Dolina. Decydujemy się odpuścić Małą Wysoką i poprzez widoczną „jak na dłoni” Rohatkę przejść do Doliny Staroleśnej. Szlak już w początkowym odcinku dostarcza emocji, bardzo rozdeptany najeżony stalowymi prętami dla umocnienia.

Czytaj dalej >>

Moje Tatry: Przełęcz Krzyżne (2112 m n.p.m) – Tatry Wysokie 1.08.2012 r.

65 Muszę na wstępie zaznaczyć, że Tatry w tym dniu planowane nie były. Miały być Trzy Korony lub często odwiedzany Wysoki Wierch w Małych Pieninach. Decyzja zapadła na Przełęczy Vabec nad Sarą Lubownią. Zobaczyłem Tatry i znów zatęskniłem. Wybierając się w nasze tatry, z zamierzeniem parkowania w Palenicy Bialczańskiej często korzystam z przejazdu tranzytowego przez Słowację. Z Nowego Sącza wyjeżdżam  w kierunku Chełmca i przez nową obwodnicę i most św. Kingi na Dunajcu kieruję się do Piwnicznej i byłego przejścia granicznego w Mniszku. W Starej Lubowni należy skręcić w prawo na Poprad a w Spiskiej Białej na Łysą Polanę i w lewo na parking. Po drodze mijamy wspomnianą Przełęcz Vabec, miejsce szczególnie piękne widokowo, godne polecenia na sesję fotograficzną, watro się zatrzymać by podziwiać Tatry i Góry Lawockie ponad Starą Lubownią. Dla kontrastu estetycznego, chwilę później mijamy z lewej strony szpetne i nie bardzo pachnące wysypisko śmieci z perełką architektoniczną w tle. Mam na myśli wspaniały obiekt zamku w Starej Lubowni, polecam do zwiedzenia.

Piękny poranek zatrzymał mnie w miejscowości Zdziar pod Tatrami Bielskimi, a następnie w Tatrzńskiej Jaworinie. Efektem krótkiego  spaceru są zdjęcia pachnące ziołami i świeżym sianem, we wspaniałym otoczeniem tatrzańskich szczytów. Początkowa wędrówka to „przecieranie asfaltu” czerwonym szlakiem w stronę Morskiego Oka, aż do rozwidlenia przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Tu zaczyna się zielono znakowany szlak Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów. W ciekawym świetle ukazują się kolejne atrakcje. Tajemniczy cienisty las, spieniony potok Roztoka, wyobraźnia nasuwa baśniowe skojarzenia. Szlak wiedzie fragmentami przez leśne cmentarzysko smrekowych kikutów. W barwnym otoczeniu na tle potoku ukazuje się sylwetka Koziego Wierchu i grzebyczek „orlej perci”. Bogato prezentuje się szata roślinna. W leśnym poszyciu wśród kosodrzewiny i traw dominują paprocie. Ponad żółtymi kwiatami dziurawca pracowicie uwijają się hałaśliwe owady.

Czytaj dalej >>

Starsze >>