Trzy Korony – 15.04.2013

22 Trzy Korony – wybitny szczyt w Pieninach składający się z kilku turni. Szczególnie pięknie prezentuje się z poziomu Dunajca w Sromowcach Niżnych czy z słowackiego Czerwonego Klasztoru. Centralnie najwyższa Okrąglica  (982 m n.p.m) z platformą widokową, Płaska Skała (950 m n.p.m), Na Ogródki (940 m n.p.m), Pańska Skała (920 m n.p.m), Ganek (902 m n.p.m) Widoki zachwycają zwłaszcza o wschodzie słońca kiedy z porannych mgieł zaczynają się wynurzać jak wyspy na morzu piramidalne wzgórza. Widoczne na południu Tatry i wijący się wąż Dunajca dopełniają tan cud natury.

Szczyt z racji walorów widokowych często przeze mnie odwiedzany i godny jest polecenia na plener fotograficzny, również o zachodzie słońca. Na szczyt Trzech Koron prowadzą łatwe znakowane szlaki turystyczne: z Krościeńka (2 godz.), ze Sromowiec Niżnych (2 godz.), z Czorsztyna (2,5 godz.) Można też wyruszyć ze Szczawnicy z przeprawą łodziami na Dunajcu, w połączeniu z Sokolicą i Czertezikiem ok. 3,5 godz. Oczywiście do czasu wyjścia należy doliczyć czas dojazdu. Z „mojego” Nowego Sącza najbliżej do Krościenka ok. 1 godz. Na pierwszą wiosenną plenerowa wyprawę wyjechałem o godz. 3:30 rano.

Po zaparkowaniu na płycie rynku w Krościenku, zaopatrzony w czołowe oświetlenie wyruszyłem na szlak. Już po ok. 40min. na polanach miałem bardzo bliskie spotkanie z naturą, gdy światło z mojej czołówki spotkało się w niedalekich chaszczach z dwoma również świetlistymi ślepiami. Uderzając kijkami w pobliskie drzewo przegoniłem ciekawskiego intruza, ale idąc dalej samotnie w zupełnej ciemności rozglądałem się czujnie na prawo i lewo. Wyobraźnia w takich chwilach nie działa na nasza korzyść. Szlak okazał się również niezbyt przyjazny, zmrożony śnieg i lód wykrzywiał stopy we wszystkich kierunkach. Do przełęczy Szopka dotarłem już o świtaniu a szczyty Tatr oświetlały pierwsze czerwone słoneczne promienie. Nie bez wysiłku dotarłem pod szczyt Okrąglicy na którym były już trzy osoby ze sprzętem fotograficznym. Zanim wyszedłem na platformę widokowa pokręciłem się troszkę z aparatem poniżej szczytu.

Na drogę powrotną wybrałem niebieski szlak z Przełęczy Szopka przez odcinek Pienin Czorsztyńskich do Hałszowej. Na swej drodze spotkałem zdziwioną łanię i podziwiałem budzącą się do życia, po długiej zimie naturę, Zmęczony, niewyspany ale zrelaksowany pełen wrażeń wracałem do cywilizacji. Kolejny raz nie zawiodłem się na Trzech Koronach a efektem jest poniższa galeria zdjęć. Do zobaczenia na szlaku!

Komentowano: 2 razy

  • zbyszek101


    October 6, 2014 02:23:45

    Te piękne zdjęcia, wzbudzają we mnie zazdrość. Za daleko mam do gór, by wyruszać na takie wycieczki. Mogę się nimi cieszyć tylko podczas tygodniowego urlopu. Zatem zazdroszczę, a zarazem dziękuję za te zdjęcia, dzięki którym z za biurka w Warszawie mogę choć na chwilę powrócić w góry. Cholera jakoś tak ckliwie się zrobiło.

  • Marek


    October 20, 2015 07:42:03

    W którym miejscu odbiłeś poza szlak?

Dodaj swój komentarz:

*e-mail nie będzie publikowany.